

Pięć dni, 450 kilometrów i tysiące metrów przewyższeń przez winnice, gaje oliwne i średniowieczne miasteczka na wzgórzach. Razem z Sewerynem daliśmy się porwać największemu wydarzeniu bikepackingowemu na świecie i przekonaliśmy się, że self-supported to nie tylko modne hasło.
czytaj →